sobota, 20 lipca 2013

Przeprowacka

New York-Moje życie, mój dom. Trochę dziwnie się czuję opuszczając go. Mój tata uważa że tak będzie lepiej dla mnie, dla niego i dla mamy. Przez kilka godzin już lecimy prywatnym samolotem do Polski. Chociaż ja nie chcę do tego kraju lecieć to muszę, ponieważ nie jestem jeszcze pełnoletnia. Może tam będzie dobrze, ale nie tak dobrze jak w NY. Nawet nie wiem czy sobie tam poradzę. Ale wiem że wytrwam. Przeprowadziliśmy się do Wałbrzycha. Nawet jest cool, mieszkanie jest duże przestronne i piękne. Przed domem jest piękny, wielki basen. Na tyle duży aby pomieścić w nim 20 dorosłych mężczyzn. Moi rodzice się położyli ze zmęczenia w końcu to oni tylko taszczyli bagaże. No i po moich obliczeniach...
$+ :-)=: ;]  czyli  Bogata dziewczyna oraz urocze otoczenie równa się dobry klimat. Zaczęłam zwiedzać najpierw ,,Zamek Książ'' potem pojechałam do ,,Palmiarni'' a, jeszcze później pojechałam nad prze códowne jeziorko ,,Deisy''.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz