poniedziałek, 22 lipca 2013

Szacunek, pieniądze i...strata.

Wczorajszego dnia zyskałam kumpli. Po raz pierwszy idę do innej szkoły, do szkoły której jeszcze nie znałam. Gdy weszłam. Panował wielki chaos, każdy biegł z książką w ręce. Zaczęła się lekcja. Nauczyciel mnie przedstawił klasie. Nikt nie wiedział że jestem bogata. Na przerwie zaczepiły mnie trzy dziewczyny.
-Siema nówka, uważaj bo ktoś cię tu nie chce. To jestem ja, Uważaj zapamiętaj to boskie imię Karla.-powiedziała dokuczliwie.
Po lekcjach przyjechała po mnie mama białą limuzyną. I powiedziała.
-Szybciej słońce salon piękności, zakup, restauracja, no i twoje nowe auto czeka.
Jak usłyszały to dziewczyny od razu podeszły do mnie.
-Wiesz, na tych ostatnich lekcjach byłaś taka fajna że cię  polubiłyśmy.
-Na serio?-zapytałam.
-Tak, i uważamy że chcemy być twoimi przyjaciółkami.
-Super.
Przez cały ten czas przebywałam z nimi a, zapomniałam o moich pierwszych przyjaciołach. A, jak dzwonili mówiłam im że nie mam czasu. Ale Karla z przyjaciółkami mnie szanują, raczej szanowali. Kiedy powiedziałam im że nie kupię im już niczego dzisiaj poszły sobie A kiedy próbowałam zadzwonić do Natalii i reszty kumpli mówili że nie chcą mnie już znać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz